Opowiadania i komiksy

Pojmanie Ezio

Nadchodził wieczór. Ezio przygotowywał się do ataku. Jego celem był dowódca Miro.

Młody asasyn ubrał się , zaciągnął kaptur i wyruszył na puste ulice Florencji. Podążał do nieufnego szpiega o imieniu Dante.

- Gdzie znajdę Miro? - zapytał Ezio, po czym dodał: - Tylko bez żadnych sztuczek.

- Panie, za wiadomość się płaci - odpowiedział mu.

- Ile chcesz za tę wiadomość? - odparł.

- Może być 400 florenów – odparł. - I tak dałem ci zniżkę, zwykle biorę 600.

- Dam 300 i ani florena więcej - odparł asasyn.

Dante spojrzał mu w oczy. Przeraził się.

- Może być – odpowiedział, przełykając ślinę.

Był szpiegiem, ale nigdy nie widział tak poważnych oczu. Ezio zapłacił szpiegowi.

- Znajdziesz go na dziedzińcu, tylko uważaj, bo koło niego mogą kręcić się strażnicy.

- Dzięki za informację - odpowiedział.

- To dla mnie przyjemność - odparł.

Ezio wspiął się na najbliższy budynek. Wysilił swój wzrok i zobaczył Miro. Był sam.

- To odpowiednia chwila, by zaatakować - dodał do siebie.

Skakał z dachu na dach. Zastygnął w miejscu, wypatrując strażników. Nikogo nie było. Pośrodku placu stał Miro i rozmawiał z florenckim strażnikiem. Ezio wypatrzył pod sobą stos siana. Wziął głęboki wdech i wydech. Skoczył. Czuł, jak serce wylatuje mu z klatki piersiowej i zatrzymuje się w gardle. Wylądował bezpiecznie. Wyszedł z niego, otrzepując się. Podszedł ostrożnie, by podsłuchać, o czym rozmawiają.

- Czy okolice są bezpieczne? - zapytał Miro.

- Jak najbardziej, sprawdziliśmy okolice, teraz żołnierze odpoczywają w pobliskiej strażnicy.

Powiedziawszy to, strażnik odszedł, zostawiając Miro samego. Ezio otworzył swoje ostrze sprężynowe i wystrzelił na niego niczym z armaty , powalając go. Przyłożył mu go do gardła i zaczął wypytywać templariusza.

- Albo odpowiesz mi na moje pytania, albo zginiesz - zagroził mu .

- Głupcze, zginiesz, zadzierając ze mną.

Podniósł rękę w górę. Ezio nie wiedział, czemu. Nagle na pobliskich dachach pojawili się kusznicy, a z uliczek zaczęli wybiegać florenccy żołnierze. Otoczyli go.

- Widzę w twoich oczach nie strach, a nerwy , nerwy z tego, że ci się nie udało - droczył się z nim Miro.

- A ta gadka o tym, że strażnicy są w strażnicy? - zapytał Ezio.

- To była zwykła gadka-szmatka dla zmyłki, przez którą wpadłeś - odpowiedział mu. - Do celi z nim, a rano czeka cię stryczek.

Strażnicy brutalnie pojmali i zaprowadzili Ezio do najwyższej celi.

- Dziś nie będzie kolacji - zadrwił z niego strażnik.

Ezio nawet na niego nie popatrzył. Całą noc siedział i zastanawiał się, w czym nawalił.

Nazajutrz rano strażnicy pojmali go ponownie i zaprowadzili go na to samo miejsce, gdzie został aresztowany. Zebrało się wielu ludzi. Ezio rozpoznawał przeróżnych ludzi. Jedni się cieszyli, a inni wręcz przeciwnie. Ezio stanął na platformie opadającej. Spojrzał w górę na zwisający sznur.

Kat zawiesił Ezio sznur na szyję. Zaciskał go powoli. Ezio przypomniał sobie chwilę, w której zostali powieszeni jego ojciec Giovanni i bracia, Frederico i Petruccio. Egzekutor mówił o zdradzie, której niby Ezio dokonał. Jedna jedyna łza otarła mu się o policzek. Gdy Kat miał już pociągnąć za dźwignię, znikąd pojawiła się strzała, która trafiła go prosto w serce, powodując śmierć natychmiastową. Wszyscy zebrani zaczęli się rozbiegać, następne strzały trafiały w coraz to innych strażników. Następna trafiła w sznur, który był zawieszony na belce, uwalniając asasyna. Żołnierz rzucił się na Ezio, który miał miecz w ręce. Obezwładnił go i zabił jego własną bronią. Młody szlachcic rzucił się do ucieczki. Wspiął się na budynek, z którego padały strzały. Spostrzegł Lisa.

- Dzięki, Lisie, gdyby nie ty, to... - odparł.

- Nie ma za co, to czysta przyjemność.


Autor: aragorn16

Data dodania: 25.06.2011

Komentarze

1. cpain - 25.06.2011, 22:04
na podstawie zwiastun'u ac r?

2. Arthur - 26.06.2011, 10:57
nie

3. AItair - 26.06.2011, 20:18
1 błąd - Miro przełknął ślinę? a nie przypadkiem Dante - Dam 300 i ani florena więcej - odparł (asa syn). Miro spojrzał mu w oczy. Przeraził się. - Może być – odpowiedział, przełykając ślinę. 2 błąd- (asa syn)

4. cpain - 26.06.2011, 21:02
jest podobne

5. Ezio10 - 27.06.2011, 08:32
Zamiast "Dzięki" lepiej brzmi "Grazie" (to w końcu Włochy).

6. Ezio10 - 27.06.2011, 08:34
I też lepiej by brzmiało "Grazie La Volpe...".

7. Ezio10 - 27.06.2011, 08:35
Ogulnie fajne.

8. Arthur - 27.06.2011, 23:10
w drugim opowiadaniu dodałem włoskie słowa

Pokaż wszystkie komentarze (8)

Nick*: E-mail: Treść*: Czy jesteś botem? (Proszę zaznaczyć "Nie")
TakNie