Krótka bajka o strachu przed wodą...
Gdzieś w oddali, hen daleko
Stał asasyn tuż nad rzeką
Stał niepewnie, drżał co chwila,
smutna była jego mina.
Woda była dość głęboka,
Całkiem przeszła mu ochota
na pluskanie i skakanie
i typowe harcowanie.
Wnet spod tafli się wyłania,
Al Mualim i tak pomawia:
"Chodź tu chłopcze, hop do wody
Woda szkody ci nie zrobi"
Altair już łzy ma w oku:
"Ja nie zrobię tego skoku!
W siano mogę lecz nie w wodę,
bo się boję, że utonę!"
Na to mistrz się w brodę drapie
i bezsilnie głowę łapie.
"Jak go kurcze mam przekonać?"
"Jak go dobrze wytrenować
Kiedy ten uparciuch młody
Wejść mi nie chce już do wody?"
Stary mędrzec myśli snuje,
Żaden plan mu nie pasuje.
W końcu poddał się i rzekł:
"Ale z ciebie głupi człek."














