Forumowy konkurs #2 - Polowanie na asasyna

W imię czegoś więcej - Iskra
Gra - Aramilllion
Arka Przymierza - Wega
Polowanie inaczej - Optimus
Polowanie na asasyna - Jaskier
Polowanie na asasyna - Maciekbpl
Polowanie na asasyna - Tenewed
Polowanie na asasyna - werkot
Dziennik Antera De Menleo - Dziurek

Dziennik Antera De Menleo

„Prawdziwy zabójca nie ma przyjaciół, ma tylko cele”


01.02.1879 Polska

Jest to moja pierwsza wyprawa do Polski, strasznie podoba mi się ten kraj, jest on wręcz idealny na założenie następnej siedziby, co tu więcej pisać, gdy wrócę do Rzymu, będę musiał porozmawiać o założeniu w tym jakże pięknym kraju siedziby asasynów.


24.05.1879 Rzym

Znowu w domu, zaraz muszę udać się do siedziby gildii i złożyć raport.

Właśnie wróciłem, to oburzające, co powiedział mi mistrz, a mianowicie powiedział mi, że jeśli chcę mieć siedzibę w Polsce, muszę sam ją założyć, gdyż zostałem wydalony z bractwa, to oburzające!!! Nie wierzę w to, jak mogli mi to zrobić, przecież tyle mi zawdzięczają !!!


04.11.1879 W drodze do Polski

Udało mi się, uzbierałem fundusze potrzebne do założenia nowej gildii, pokażę jeszcze tym śmieciom w Rzymie co właśnie zrobili, wyszkolę najlepszych zabójców, jakich ten świat widział, powybijam ich wszystkich bez litości !!


06.12.1879 Polska, Częstochowa

Pozwolono mi założyć siedzibę w podziemiach miasta Częstochowa, odkąd tu jestem, zebrałem już ponad piętnastu rekrutów, każdy z nich w tej chwili szkoli się w sztuce wytwarzania trucizn z zielsk rosnących na terenie miasta. Wśród tej piętnastki jest jeden chłopak, który przyjął przydomek Arvis, jest on inny od reszty, nie boi się wypróbowywać trucizny na ludziach, ten chłopak to zło, ale może uda się go naprostować, z tym chłopakiem mogą być problemy.


01.02.1884 Polska, Częstochowa

Moje szeregi rozrosły się, mam już ponad dwustu doskonale wyszkolonych asasynów i do tego każdy z nich ma po dwoje adeptów, chłopaka i dziewczynę.

Arvis zaczyna mnie przerażać, przez ostatnie pięć lat zabił ponad trzydziestu rekrutów za to, że go popchnęli i to nie były bójki, tylko po prostu podchodził i im wbijał noże w gardło, z tym chłopakiem mogą być poważne problemy.


07.02.1884 Polska, Częstochowa

Arvis uciekł !!! Muszę go wytropić zanim będzie za późno, ten chłopak jest nieobliczalny, zabił dwoje strażników, moich najlepiej wyszkolonych zabójców!

Ja go wyszkoliłem i ja go powstrzymam, nie mam innego wyboru, ten chłopak zabije każdego, kto go zdenerwuje, wyruszam natychmiast!

10.02.1884 Polska, Lasy wokoło Częstochowy

Jest noc. Musze się przespać, znalazłem trop Arvisa, musi ukrywać się gdzieś niedaleko, jutro z rana idę go znaleźć i jeśli będzie konieczne, to zabić.

Możliwe, że to mój ostatni wpis, jeśli zawiodę, a ktoś odnajdzie ten dziennik, niech dokończy mego dzieła.

Już świta, czas ruszać…


13.02.1884 Polska, Lasy wokoło Częstochowy

Udało się, zabiłem go, ale za jaką cenę, nie zdawałem sobie sprawy z tego, że podążają za mną asasyni z mojego bractwa… Zabił ich wszystkich, zanim zdążyli kiwnąć palcem, był dla niech za szybki, mnie się udało go jedynie dobić, zwycięstwo zawdzięczam tamtym poległym, niech spoczywają w spokoju.

Czas rozpocząć moje prawdziwe plany, czas rozpocząć zagładę bractwa Rzymskiego…


Autor: Dziurek

Data dodania: 15.01.2011

Komentarze

1. Iskra - 15.01.2011, 19:09
Dziurku, daleka droga przed Tobą.

Pokaż wszystkie komentarze (1)

Nick*: E-mail: Treść*: Czy jesteś botem? (Proszę zaznaczyć "Nie")
TakNie