Wiersze

Desmond

Z jednej strony człowiek jak każdy inny,
Z drugiej zaś nadzwyczaj zwinny.
Czysty przypadek,
Czy może po kimś odziedziczył ten spadek?

Po ucieczce z farmy,
wiódł żywot uciekiniera marny.
W końcu go znaleźli,
Do tajnej fortecy wywieźli.

Do genetycznych badań wykorzystywany,
Nie z własnej woli lecz zmuszany.
Assassynem się okazał,
Wyciśnięto to z niego, sam tego nie okazał.

Przez Lucy na duchu podtrzymywany,
Przez nią również uratowany.
Pewnego dnia się zjawiła,
Drzwi Desmondowi do wolności uchyliła.

Po przeżyciach tych,
Postanowił wraz z Lucy pokrzyżować plany tych złych.
Do tajnej kryjówki się udali,
Przygotować się do ostatecznej batalii.



Autor: Braveheart
Data dodania: 17.11.2010

Komentarze

1. Rukia370 - 18.11.2010, 11:13
Bardzo ciekawe opowiadanie.

2. Ezio96 - 18.11.2010, 19:21
TO WIERSZ LAIKU!!! NIE OPOWIADANIE!!!

3. Sinoth - 21.05.2011, 18:45
Boskie! <3 Gratuluję weny.

Pokaż wszystkie komentarze (3)

Nick*: E-mail: Treść*: Czy jesteś botem? (Proszę zaznaczyć "Nie")
TakNie