Wiersze

Brotherhood

Rzym w rozpadzie jest totalnym,
Bractwo w stanie wręcz fatalnym.
Lekiem na to wszystko jest jeden człowiek,
On musi temu wszystkiemu zapobiec.

Każdą dzielnicę po kolei musi odzyskać,
Z każdą odzyskaną może nowego rekruta pozyskać.
Przed rekrutem ciężka droga do perfekcji,
Musi w pocie czoła przejść przez dziesięć różnych sekcji.

Misje w całej Europie czekają,
Za wykonanie odpowiednim wynagrodzeniem się odpłacają.
Po odbudowie Bractwa,
Można brać się do sprzątania tego matactwa.

Asasyni atakują z dachu i z cienia,
Dla Borgiów nie ma już w Rzymie bezpiecznego schronienia.
Ezio na czele Zakonu stoi,
Cesare tylko jego się boi.

Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone,
Życie dla tych, którzy trzymają Asasynów stronę,
Śmierć dla sprzymierzeńców Cesare,
Oni zasłużyli na piekielną pieczarę.



Autor: Braveheart
Data dodania: 24.03.2011

Komentarze

1. Cesare Auditore - 26.03.2011, 12:34
niezle

2. Gralej - 26.03.2011, 17:29
Koks

3. ja3 - 27.03.2011, 20:39
Świetne, naprawdę niezłe, ale tylko chciałbym zauważyć małą zbieżność rytmiczną co źle wpływa na formę czytania wiersza. Ale wrażenie ogólne robi naprawdę niezłe :)

4. Heon (david81@vp.pl) - 09.04.2011, 12:03
fajne

5. Rukia370 - 16.04.2011, 13:15
Naprawdę niezłe.

6. Claudia_Auditore - 30.05.2011, 00:55
Super ;D

7. Aneta221000 - 17.06.2011, 14:12
On jest niesamowity :D 100/100

8. OMEN14351 (koniuszek0@vp.pl) - 30.08.2011, 01:17
Breveheart mugl bys napisac historie dziecka klaudi auditore ( w ksionzce odeszla z zakonu bo sie mlodego dorobila) ale cos typu ze ezio go szkoli w stucze skrytobujstwa

9. Assassin00 - 26.11.2011, 12:33
@OMEN14351 Natomiast ciebie mógłby szkolić w ortografii ;P

Pokaż wszystkie komentarze (9)

Nick*: E-mail: Treść*: Czy jesteś botem? (Proszę zaznaczyć "Nie")
TakNie